|
KAWAŁY I DOWCIPY
"Kawały i Dowcipy o Pijakach"
| Część 1 |
[1]
[2]
Dział ten zawiera śmieszne i zabawne kawały i dowcipy. Znajdziecie tutaj przeogromny zbiór kawałów i dowcipów o Kobietach, o Księżach, o Mężczyznach, o Policjantach, o Wariatach, o Więźniach i wiele wiele innych. Co będę Wam pisał, najlepiej sami się przekonajcie... Zapewnimy Wam dobrą zabawę!! Zapraszam i życzę przyjemnego czytania.
*
* * * * * * * * * * * *
A
dokąd to obywatelu? - pyta policjant pijanego.
- Idę wysłuchać kazania!
- A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?!
- Moja żona.
Co
wy tam robicie, na tych próbach chóru?
- Pijemy wódkę i gramy w karty.
- To kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu...
Kto cię tak
pogryzł?
- Mój pies.
- Jak to się stało?
- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.
Panie
doktorze. Alkohol źle wpływa na mój wzrok!
- A czym to się objawia?
- Na drugi dzień po popijawie nie mogę znaleźć pieniędzy!
Tu
wieża, tu wieża, 747 odezwij się!
- ...
- Tu wieża, 747, do cholery! Kapitan!!!
- hik... epf... ka..kapitan nie hik nie może... teraz podejść!
- A co mu się stało?
- hik... hik... jest... kompletnie... zalany!
- To dajcie drugiego pilota!
- efp... bleeee... uh... drugi piiiiilot... hik, nie może podejść... eee,
jest kompletnie... fffff... wcięty!
- Do cholery! To dajcie stewardesę!
- Ste... hep... buuu stewar... desa nie może podejść bo ... uf..ep... jest
kompletnie... pffff pijana...
- A z kim ja w ogole rozmawiam?
- Epf, jak to, hik, z kim? Hik, tu hep, automatyczny pilot!
Tyle
się złego naczytałem na temat alkoholu - mówi Antek do kolegi - ze wreszcie
sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć!
- Z piciem?
- Nie, z czytaniem.
Bylo sobie takie rednio dobrane małżeństwo:
żona dewotka, a mąż pijak. Pewnego razu zona
Było
sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona dewotka, a mąż pijak.
Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
- Słuchaj, nawróciłby się, poszedł do kościoła...
- Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
- A za sto tysięcy? - pyta małżonka.
- A, za 100 to spoko.
Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myli: "Pójdę,
zobaczę co on tam robi". Przyszła do kościoła, patrzy a mąż chodzi po
całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona
podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...
Do
samochodu wsiada dwóch podpitych osobników. Samochód ostro rusza z miejsca.
Kawalerska jazda trwa już dobry kwadrans. Wóz zarzuca.
- Te, jak jedziesz? - mówi jeden z pijanych.
- Ja? Przez cały czas byłem przekonany, ze to ty prowadzisz...
Dwaj
koledzy po pracy wybrali się do knajpy na wódkę. Późno w nocy wracają do
domu przez park. Stanęli pod drzewem aby się odlać. Jeden z nich patrzy ze
zdumieniem, ze ten drugi ściągnął spodnie, podniósł jedna nogę do góry i
sika jak pies.
- Władek, czy ty oszalałeś?!
- Wcale nie, po prostu on mnie ostatnio zawiódł gdy byłem w łóżku z
kapitalna babka i od tego czasu nie podaje mu ręki...
Dzwoni
telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:
- Klinika?
- Pomyłka, prywatne mieszkanie.
Za krótka chwil unię ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie
klinika z rana.
Fąfara
wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy:
- Codziennie wieczorem wracasz pijany!
- Jesteś niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu
pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to, że wychodzę trzeźwy!
Idzie
dwóch zalanych gości przez most. Jeden potężny siłacz a drugi taki
chuderlak. Ten chudy mówi:
- Ja to podniosłem 200 kilo...
A ten gruby:
- A ja 300 ...
Chudy:
- To ja 500!
Nagle ni stad ni z owad pojawia się przed nimi dwóch gliniarzy. I mówią:
- Dowody!
Na to gruby plum i skacze do rzeki... Po chwili słychać z dołu wołanie:
- Tooooneeeee!...
Na to chudy, który został na moście:
- A ja dwie tony....
Idzie
pijak ulicą i co chwila się śmieje, to znowu macha ręką. Podchodzi do niego
jaki gość i pyta:
- Z czego pan się śmieje?
- Opowiadam sobie kawały.
- To dlaczego macha pan ręką?
- Bo niektóre już znam.
Jedzie
sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadło mu cos na głowę, ocknął
się i rzuca hasło do gościa obok:
- Przepraszam gdzie my jesteśmy?
- W Lodzi - odpowie da facet.
- To wiem, ale dokąd płyniemy?
Kiedyś
jednego pijaczka zapytano, ile razy w życiu się upił. A on:
- Tylko raz. Ale dotąd jeszcze porządnie nie wytrzeźwiał.
Kolo
kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrząc na niego z pogarda mówi:
- Aleś się pan uchlał!
- A pani jest strasznie brzydka!
I dodaje z triumfem:
- A ja jutro będę trzeźwy!
Kowalski
postanowił zrobił w domu porządek. Wraca podpity i od progu wola:
- Za trzy minuty widzę na stole obiad i pól litra!
- Jak to?! - protestuje żona.
- Co takiego?! - wtóruje teściowa.
- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?
Zjadł, wypił i mówi:
- A teraz prześpię się z teściowa!
- Jak to?! - krzyczy żona.
- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teściowa.
Maź
rano patrzy w lustro i mówi do żony
- Co sobie pomyślałaś wczoraj jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?
- Jak przyszedłeś to go wcale nie miałeś!
Maź
wraca do domu, całuje żone i mówi:
- Możesz mi pogratulować, dziś wieczorem założyliśmy klub abstynentów!!!
- A to dopiero musieliście był porządnie urżnięci! - zdumiewa się żona.
Mąż
wraca późno w nocy do domu. Aby nie budzić żony - rozbiera się w
przedpokoju i nagi wchodzi do sypialni. Budzi się żona.
- To dzisiaj nawet ubranie przepiłeś???!!!
Mocno
podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni
zegar właśnie zaczyna wybijać godzinę.
- Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać...
Na
ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda. Przyszedł fachowiec, który
kluczem francuskim zakręca zepsuty zawór. W tym samym czasie z przeciwnej
strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczając się na boki. Wreszcie
podchodzi do fachowca i mówi:
- Papanie, przestań pan kręcić ta ulica bo nie moge utrzymać równowagi!
Najbardziej
ponury sen pijaka:
- Wylanie pól litra wódki na pieluszkę Pampers.
Notoryczny
przestępca, alkoholik został skazany na karę śmierci. Sad pyta się go jaki
sobie wybiera rodzaj egzekucji. Alkoholik na to:
- Proszę o powolne zatruwanie organizmu alkoholem.
|